Potrzebne i przydatne narzędzia do układania płytek

Narzędzia glazurnicze.

Potrzebne i przydatne narzędzia do układania płytek

Jak wspomniałem jest trochę specyficznych narzędzi glazurniczych, które należy posiadać układając samodzielnie płytki
Można wypożyczyć płacąc od doby (co do nagabywania znajomego aby pożyczył, osobiście uważam, że jest to stawianie kolegi w trudnej sytuacji odmówienia). Jest takie powiedzenie - Żony, komputera, narzędzi pracy i samochodu się nie pożycza, czyli tego od czego zależy twoje życie). Ale upodobania i fiksacje są różne.
- młotowiertarka z udarem, funkcją podkuwania z min około 1,5J, - skuwając stare płytki (można poradzić sobie młotkiem i przecinakiem ale skuwanie potrwa dłużej). Skuwając stare płytki w łazience i kibelku mieszkania w bloku młotowiertarką możemy się uwinąć w ciągu 1-go dnia. Łącznie ze zniesieniem gruzu do zamówionego kontenera ustawionego gdzieś w pobliżu klatki.

Jak wybrać wiertarkę lub młotowiertarkę do domowego warsztatu.

- Przede wszystkim uważam, że trzeba sobie darować najniższą półkę cenową oferującą najtańsze urządzenia w okazyjnych cenach równych przykładowo cenie dwóch markowych śrubokrętów. Wszystko ma swoją cenę adekwatnie do wartości. Uważam że te najtańsze "zabawki" nie nadają się nawet dla amatorów. Zbyt duży odsetek tych urządzeń wysiada na samym wstępie pracy.

Więcej...
- może być wiertarka bez podkuwania jeżeli będzie ono niepotrzebne, to tylko do mieszania i wywiercenia otworów na rurki do baterii. Warto aby wiertarka miała regulację obrotów najlepiej płynną od 0 (Jeżeli mieszamy wiertarką należy ustawić niskie i w razie konieczności przerywać aby nie napowietrzyć rozrabianej masy. Oczywiście myśleć i dobrać ilość masy do siły urządzenia aby go nie przeciążyć i przez to nie "zjarać". Przykładowo do rozmieszania fugi w wiadereczku idealna będzie wkrętarka ale i ręcznie damy radę poświęcając temu więcej czasu. Do mieszania więkrzych ilości mas i zapraw np. kilku, kilkunastolitrowych używa się mieszadeł elektrycznych, które głównie do tego są przeznaczone. A mając w planach większy remont można takowe od 2,5 stówki w wersji noname sobie kupić i jeżeli nie ma ono wady fabrycznej w sporadycznie wykonywanych pracach, urzywając go z głową stosując przerwy w razie potrzeby można być z niego zadowolonym.
- Szlifierka kątowa z tarczą do cięcia ceramiki - gresu. - warto z osłoną z odsysaniem pyłu i odkurzacz (wskazany przemysłowy lub chociaż tzw. warsztatowy). Dzięki zastosowaniu osłony odsysającej będziemy mieli o wiele mniej sprzątania po remoncie. - Tarcza turbo często zostawia postrzępioną krawędź bardziej, moim zdaniem najlepsze są tarcze ciągłe. Tarczę turbo założyłem jedynie do cięcia grubej terakoty na podłogę. A do cięcia glazury na ściany założyłem z powrotem ciągłą marketówkę i po kuchni jeszcze została na następne prace. Należy robić przerwy, prowadzić lekko bez pośpiechu , a kasztan zajeździ wszystko nawet markowe tarcze przegrzeje. - osełka lub kawałek cegłówki, kawałek płytki z piaskowca - jak tarcza iskrzy nadcinam osełkę kilka mm - 1 cm to ją podostrzy (odsłoni diamenty).
- jeżeli mamy do położenia gres, dobrą terakotę, to wygodna będzie maszynka wodna do płytek. Grubą terakotę na podłodze w kuchni i pas glazury na ścianach zrobiłem ze szlifierką. Natomiast po sprawdzeniu ceny usługi za docięcie cokolików w firmie do kuchni, a mając w planach dalszą przygodę z płytkami kupiłem.
Cięcie płytek na maszynkach elektrycznych chłodzonych wodą.

- rysik traserski,
- sznurek do układania płytek,
- flamaster zmywalny i ciężko zmywalny najlepiej ciemny kolor cienko piszący.
- cążki papuzie,
- pilnik do ceramiki z jednej płaski/półokrągły z drugiej.
- poziomica średnia z 80-100 cm, przydała by się też dłuższa, i pomoże mała mniejsza niż płytka.
- nożyk tapeciak.
- skrobak do fug nie zawadzi, ale i tak jak już można wejść na płytki najlepiej wyskrobać klej tapeciakiem (czas. zależy od kleju kilka-kilkanaście godz. z glazury też zwłaszcza w przypadku jasnej fugi do czysta)
- mieszadło do zaprawy klejowej/cementowej na wiertarkę,
- jak masz mieszadło koszykowe do gładzi przyda się do mieszania fugi,
- grzebienie do kleju - wielkość zależnie od wielkości płytek, istniejących warunków, podłoża, technologii i zaleceń producenta kleju (poczytać).
- kilka szpachelek nierdzewnych też się przyda. - gumowa szpachelka do fugowania a lepiej gumowa paca nawet do małego pomieszczenia (widro glazurnicze do jednego obiektu nie jest konieczne wystarczą ze dwa zwykłe. - Gąbka do wycierania fugi (ostatnie przetarcie czystą suchą szmatką lub ręcznikiem z gładkiego materiału, starsza koszulka jest super).

- poczytaj na necie i zdecyduj czy chcesz wspomóc się systemem samopoziomującym - niekonieczne ale ułatwia układanie, aby nie przecenić go, myśląć że niechlujstwo też poprawi. Osobiście uważam jeżeli już, to tylko układając płytki na trochę nierównej podłodze/posadzce przy konieczności zastosowania grubszej warstwy kleju w obawie aby schnący klej nam nie wciągnął któregoś rogu. Z różnych przyczyn nie zawsze się da lub można wylać posadzkę. A urzywanie systemu samopoziomującego na prostej ścianie przykładowo z g/k co pokazują na reklamówkach to takie wciskanie lekarstwa na "budowlaną halitozę". Dbać o jakość i przestrzegać technologii to "zgagi" nie będzie

Obieramy punkt odniesienia

Wybieram najbardziej reprezentatywną / widoczną część podłogi, będzie to mój punkt odniesienia.

Rozrysowuję i układam próbnie uwzględniając odcienie i numeruję płytki zgodnie z rysunkiem.

(Uzupełnienie) Z czasem trwania przygody z płytkami zacząłem szukać alternatywy dla mojej osłony odsysającej, ponieważ dedykowane osłony do moich szlifierek była metalowe lub z czarnego tworzywa, co ograniczało manewrowość a przede wszystkim widoczność i kontrolę dokładnych cięć. (widziałem na Necie osłony z przezroczystego tworzywa sztucznego ale do szlifierek innej marki, no i jeszcze droższe niż moja). Gdzieś znalazłem archiwalną ofertę niestety już nieaktualną takiej uniwersalnej osłony do szlifierek kątowych odsysającej kurz. Szkoda, że wracając tam nadal towar nadal był niedostępny bo cena była atrakcyjna.
Wreszcie na Necie podpatrzyłem "prywatny patent" jak płytkarz docinał płytki na dużym wiadrze po farbie, do którego podłączył odkurzacz.
Efekt zadowalający - 0 pyłu a zwykła zabezpieczająca osłona do cięcia na szlifierce dawała lepszą kontrolę w precyzyjnych docinkach szlifierką. Wykonałem to rozwiązanie tylko staranniej wycinając otwór na wąż.
Ciołem też z założoną pokrywą, z jedynie wyciętym prostokątem co bardziej stabilizowało "ala stolik z funkcją odsysania pyłu" zachowując większą siłę ciągu.
układamy pierwszy rząd terakoty

Jest zima więc remont remontem ale kuchenka ma być czynna, chociaż kilka razy dziennie.

Mieszkanie jest zamieszkałe więc kuchenkę odłączam tylko na czas niezbędny do wykonania za nią i pod nią prac glazurniczych.

nie zawsze możeny wynieść meble

Nie zawsze możemy wynieść meble.

Więc układamy terakotę na raty i przenosimy meble

gipsowa ściana po skuciu płytek

Po skuciu płytek z gipsowej ścianki trzeba ją zagruntować

Gipsową ściankę trzeba zatynkować i zapewnić warstwę szczepną dla płytek

pierwsze rzędy płytek

Pierwsze rzędy płytek zaczęte od najbardziej widocznego miejsca, wejście do kuchni

Jak to pierwsze płytki to przy okazji wypróbowałem system samopoziomujący

maszynka chłodzona wodą.jpg

Malutka rynienka na wodę a spore płytki, trzeba być czujnym kiedy dolać rozchlapywanej

W małej maszynce należy często dolewać wody a najlepiej przed następnym cięciem wymienić całą płukając rynienkę w wiadrze.

Cdn.

Autor tekstów w serwisie rzetelnie i starannie przytacza kilka zastosowanych i znanych sobie rozwiązań problemów.
Zawsze wybór rozwiązań należy rozpatrywać indywidualnie.
Więc nie jest on odpowiedzialny za jakiekolwiek rezultaty i konsekwencje tych działań w oparciu o te rozwiązania.
Wszystko co robisz w oparciu o te rozwiązania, robisz na własną odpowiedzialność.
Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Zapoznaj się z Polityką bezpieczeństwa umieszczoną na stronie.
Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami Twojej przeglądarki.Rozumiem